co u mnie ?

Hmmm…. nawet nie wiem od czego zacząć….. Kiedy dostałam pierwszy mail przypominający, że od miesiąca na moi blogu nie pojawił sie żaden wpis, byłam w szoku. Ale teraz minęło juz kilka dobrych miesięcy. Trochę…. no dobra mocno…. Was zaniedbałam. Moje życie nabrało jakiegoś szalonego tempa. Na nic nie mam czasu. Po obronie w sierpniu pojechałam…
Czytaj dalej

Gównianie

Z  przepraszam za to okropne ookreslenie  tytule. Poprostu mam dzisiaj gorszy dzien. To okreslenie zapamietalo mi sie z Maslowskiej. Zaczne od poczatku. Popsul nam sie samochod. Rano holowalam tate do warsztatu. Nie ukrywam, ze troche sie obawialam. W sumie robilam to pierwszy raz . Po drodze zerwala sie linka, ale ostatecznie dotarlismy do celu. W…
Czytaj dalej

Jestem magistrem!

Aaaaaa!!!! Musiałam się pochwalić. Wiem, że dzisiejszy egzamin jest tylko formalnością, ale jestem taka dumna! Szczególnie, że pisanie tej pracy wymagało ode mnie trochę poświęcenia. Sam egzamin to faktycznie formalność, ale nie ukrywam był lekki stresik;) Idę świętować, buziaki;*

Tracę grunt pod nogami

Nie wiem, co mam robić z P. Rozum mówi mi odpuść. Wybrał kieliszek i znajomych. A potem co: czekoladki, przeprosiny. A ja durna wkręciłam się w tą relację. Tak strasznie lubię rozmawiać z tym facetem. Dyskutujemy o wszystkim, nie ma tematów tabu. Nigdy nie miałam takich relacji z mężczyzną. Nie wiem, czy mi schlebia to,…
Czytaj dalej

Wygrana

Splawilam P., dałam mu kosza. P. skruszony powiedział, że zapil. Przyznał się, powiedział, że chciałby, żeby nasza znajomość się rozwijała, powiedział, że chcialby ze mną być. Przeprosił. Chociaż na początku uznał, że jego brat, szwagierka i ja zrobiliśmy aferę, że nic się nie stało i czepiamy się o byle gówno.   Ale ja wygrałam. Kolesiowi…
Czytaj dalej

Szanse Pana P. spadły do minus dwustu

Miałam wczoraj dziwną sytuację. P. zaproponował mi spacer. Chciałam się z nim zobaczyć, więc przesunełam swoje plany troszeczkę. Umówiliśmy się na wieczór. W ciągu dnia dostaje od niego smsa, że może byśmy się spotkali jutro. Lekko się wkurzyłam i napisałam, że jutro nie mam czasu. Za parę godzin na fejsie widzę zdjęcia z imprezy. I…
Czytaj dalej

Spełnienie marzeń

Na wstępie chciałam Was bardzo przeprosić za długą nieobecność. Już się tłumaczę Byłam na wakacjach Przepadłam na tydzień w malowniczym Kazimierzu.   To były moje pierwsze takie wczasy pod wieloma względami.  Po pierwsze kierowałam na trasie po raz pierwszy taką odległość. W sumie przez tydzien pokonał prawie 1000 km.  Jestem z siebie mega dumna. Pokonałam…
Czytaj dalej

Pan P. – ciąg dalszy nastąpił

Jestem głupia idiotka. W moim przypadku to najwspanialszy idiom i najbardziej trafnie opisujący moje zachowanie. Juz Wam wyjaśniam…. Spotkałam się znowu z P. Poszliśmy na spacer i winko w znane studenckie miejsce. Rozmawialiśmy kilka długich godzin. I znowu się calowalismy. Tym razem nie byliśmy pijani. No i tutaj jest problem. Ja nie wiem, co on…
Czytaj dalej

Krótka przygoda z Panem P.

Tak jak pisałam w poprzednim poście, pana P. poznałam na urodzinach D.  Byliśmy na dwóch randkach. W sumie nie wiem, czy można nazwać to randka. Byliśmy na piwkach, spacerach, karaoke. Jakoś nie strzelił we mnie piorun ani strzała Amora. Dobrze nam się rozmawiało. To tyle.   Po naszym drugim spotkaniu moja przyjaciółka M., powiedziała mi,…
Czytaj dalej

Smętów ciąg dalszy ;p

Kochane moje guldziewuszki, wszystkie w komentarzach do poprzedniego wpisu macie rację. Ja nie umiem odpoczywać. Przez ostatnie pół roku tak strasznie się przyzwyczaiłam do szybkiego tempa życia, że nie umiem zwolnić. Nosi mnie poprostu. Porankami chodzę sobie na siłownię. Zaczełam też biegać. Nigdy nie lubiłam ćwiczeń kardio, szybko się męczyłam. Na koncercie gadałam z jednym…
Czytaj dalej